Bez Twojego wsparcia nie moglibyśmy działać. Dołącz do 34 522 osób, które już nas wsparły.

W społecznościach

Wiecie jaka jest dobra wiadomość? Rośniemy w siłę!

Na trwającym właśnie Europejskim Kongresie Samorządowców w Mikołajkach podpisaliśmy porozumienie o współpracy z jedną z najważniejszych organizacji samorządowych w Polsce - Ogólnopolską Koalicją Samorządową. Na ...pokładzie Polski 2050 jest już ponad 250. Wójtów, radnych, burmistrzów z całego kraju. Od teraz, dzięki współpracy z OKS, będziemy jeszcze bardziej obecni w miejscach, gdzie rozstrzygają się losy naszej Ojczyzny, w miejscach, gdzie żyjemy i załatwiamy swoje życiowe sprawy: w gminach, powiatach, mniejszych i większych miastach.

W Polsce nie będzie lepiej dopóki rząd w Warszawie będzie miał w nosie potrzeby Sierpca, Hajnówki, Szczecina. Dopóki będzie dokładał samorządom zadań, nie wysyłając za nimi pieniędzy. Dobrze wiemy, że PiS-owi marzy się „odsamorządowienie” Polski, oni chcą mieć PRL 2.0, w którym o wszystkim – od tego, kto uczy w gminnej szkole, po to, czy i gdzie zapalić latarnie, decyduje Komitet Centralny, z Pierwszym Sekretarzem panującej partii. Chcemy ten proces zatrzymać. Chcemy, żeby Polski samorząd, jedna z tych rzeczy, która w minionym trzydziestoleciu udała nam się najbardziej, znów – jak wyraźnie wskazuje Konstytucja – uczestniczył w sprawowaniu władzy publicznej, a nie był redukowany do roli ubogiego krewnego ministerstw, partii i rządów.

Polacy chcą takiej zmiany. Aż 70 proc. z nas pozytywnie ocenia swoich samorządowców. Ci zaś mają wiele uwag do rządzących. Dość dodać, że tzw. Polski Ład dla wspólnot samorządowych - zwłaszcza gminnych i powiatowych będzie prawdziwą katastrofą: według szacunków rządowych pozbawi je niemal 12 mld. dochodów rocznie. Zapytajcie swoich radnych, ile można za takie pieniądze zrobić w Waszej wsi, czy mieście.

Naprawdę – bardzo się cieszę, że od wczoraj po tę zmianę idziemy z OKS, i że samorządowcy w nim zrzeszeni, często dotąd stroniący od partii politycznych i ogólnie: krajowej polityki, zaufali właśnie nam. I zobaczyli w nas ruch autentycznie zainteresowany nie czczą pogonią za władzą, a skoncentrowany na naprawie Polski gmina po gminie, powiat po powiecie. Mieliśmy czas, by się poznać, by się sobie przyjrzeć. Współpracujemy już przecież od 1.5 roku. A z liderem Bezpartyjnych Samorządowców – Wielkopolska, a obecnie – liderem OKS, wójtem Tarnowa Podgórnego Tadeuszem Czajką, znamy się przecież jeszcze z mojej kampanii prezydenckiej, którą – to dla mnie honor – wspierał.

Formalności dopięte, a więc ruszamy do pracy. Czeka nas odbudowa podstawy finansowej samorządów terytorialnych, odpolitycznienie ich działalności, wzmocnienie ich niezależności. Wszystko po to, by postawić wreszcie na nogi usługi publiczne: służbę zdrowia, edukację czy transport publiczny.

Idziemy w tę drogę razem, bo Polska naprawdę – pisałem i mówiłem o tym wielokrotnie – będzie dużo lepsza, gdy będzie jak nasze miasta, miasteczka, gminy, zarządzane ręką dobrych gospodarzy. Doświadczenie samorządców – ekspertów od rozwiązywania naszych problemów na miejscu i energia oraz wiedza nowego obywatelskiego ruchu, na który nieprzerwanie chce głosować dwa miliony Polaków – to związek nie tylko z rozsądku. Razem – zrobimy tę robotę!

#Polska2050 #Rośniemy

Zaraz po porannych uroczystościach przy pomniku i przy grobach ofiar katastrofy smoleńskiej, po złożeniu kwiatów i zapaleniu zniczy, poszliśmy z Hanna Gill-Piątek i naszymi działaczami do Dolinki Katyńskiej na wojskowych Powązkach.

Tam - poruszające - morze wieńców i ...świateł. Tu - tylko trzy czy cztery wiązanki, parę zniczy. A przecież pamięć o Katyniu nie może zaniknąć dlatego, że wydarzył się tragiczny Smoleńsk!

Na powązkowskim katyńskim krzyżu wstrząsnął mną prosty, i jedyny, napis: „ZMARTWYCHWSTANIEMY”. Nie: „Zemścimy się!”. Nie: „Jak mogliście?!”. „Zmartwychwstaniemy”. Bez wykrzyknika. Bo kto jest pewien, nie krzyczy.

Czy jesteśmy wierzący, czy nie: co za poruszające przesłanie dla nas, po całym tym smutnym dniu. Tak, wydarzył się dramat. Potworna zbrodnia w Katyniu, tragiczny wypadek w Smoleńsku. I co dalej? Weźmiemy się nad tymi grobami za łby w 1257. odcinku naszej narodowej greckiej tragedii? Powypominamy, pogrozimy komuś, postraszymy?

A może słowem, mottem tego dnia, wnioskiem i zobowiązaniem złożonym w ręce tych, których dziś wspominaliśmy powinno być: „Odbudujemy”. „Naprawimy”. „Dogadamy się”. „Poukładamy”.

Nie pozwolimy nigdy złu postawić kropki, ono może postawić wyłącznie przecinek.

#Polska2050 #Pamiętamy

Jutro rocznica katastrofy lotniczej w Smoleńsku.

Nie znam nikogo, kto by nie pamiętał, gdzie był o 9. rano 10. kwietnia 12 lat temu. Pamiętam wychodzącego z płaczem ze studia TVN24 Wojciecha Olejniczaka. Osiedlowy sklep, gdzie kupiłem dwa ostatnie znicze. I instynktowną marszrutę... - pod Pałac Prezydencki. Gdy jest dobrze - idziemy sami, gdy dzieje się źle - szukamy innych, odruchowo chcemy być razem.

Nie pamiętam już, czy byliśmy razem przez tydzień, czy przez dwa. Później - jak zwykle - zaczęliśmy się dzielić. Jednych drażniła taka forma żałoby, innych inna. A jeszcze inni już wtedy z żałoby zaczęli tkać ideologię. W której katastrofa lotnicza w Smoleńsku miała się stać cezurą, mitem założycielskim nowej, innej Polski. Takiej, w której dobrze czuć się będą tylko oni, a resztę - wreszcie - będzie można pominąć.

Tragedię prawie stu rodzin, matek które straciły swoje córki, synów, którzy stracili ojców, dramat pustego miejsca w domu, na kolanach, w marzeniach - wrzucano odtąd co miesiąc i co rok do maszynki, z której po zmieleniu łez z kiełkami ideologii, wyjść miał nowy rozbiór Polski - tym razem dokonany przez nas samych. Fałszywy, absurdalny, skłamany podział na dwa plemiona: patriotów i zdrajców. Na sprostytuowane elity, i krzepki duchowo lud (dziwnym trafem - prowadzony oczywiście przez elity, tyle że te „zdrowe”). Dwanaście lat przepychanek na ulicach, obrażania się w mediach. Miliony wydanych nie wiadomo po co złotych. Obrzydliwości w rodzaju ekshumacji bez zgody rodzin. Brednie o wybuchających parówkach, pancernych brzozach, ładunkach termobarycznych, i Tusku, który - w przerwach od wysługiwania się fur Deutschland, wcierał trotyl w kadłub samolotu wraz z Putinem. Tyle zachodu, czas. I co? I mit nadal nie chce skleić się w całość. Bo rozum nie przestaje być rozumem od tego, że ktoś obraża go głośniej, i głośniej.

Znałem osobiście kilku pasażerów samolotu (prezydenckiego kapelana, ks. Romana Indrzejczyka, Czesława Cywińskiego, szefa związku żołnierzy AK), rodziny wielu poznałem już później. Tak, wiem, że żałobę każdy ma święte prawo przeżywać po swojemu, tak długo, jak będzie potrzebował. Żałoba po bliskim to sacrum, świątynia, do której gdy wchodzę - a byłem w życiu przy setkach śmierci, i setkach żałobników - po pierwsze mam potrzebę ciszy, po drugie - bliskości, przytulenia, obecności. Rozumiem, że ktoś ma inaczej. Nie będę się o to bił i spierał.

Ale dziś, po dwunastu latach obezwładniających prób zbudowania na grobach ofiar tej katastrofy ideologicznej trampoliny do trzymania władzy, można i trzeba chyba powiedzieć o jeszcze jednym, dramatycznym, skutku szycia na siłę „smoleńskiej ideologii”: Smoleńsk całkowicie przykrył, usunął z pola widzenia, Katyń.

Przecież oni tam lecieli właśnie z tego powodu! Ten samolot połączył ludzi od Jerzego Szmajdzińskiego po biskupa polowego, bo pamięć o Katyniu, jej przechowanie przez lata komunizmu, było jednym z fundamentów wolnej, wspólnej Polski. To nie tylko niewyobrażalna zbrodnia, tragedia, to nasz autentyczny narodowy mit. Który łączy, scala, a przed wszystkimi - stawia wyzwania. Kto dziś mówi, kto pamięta o tych ponad 20. tysiącach polskich żołnierzy, policjantów, lekarzy, prawników, nauczycieli, przedsiębiorców, wymordowanych przez Sowietów wiosną 1940 r.?! Kto włącza dla nich syreny? Czy nasze dzieci będą się jeszcze o Katyniu uczyć w szkołach, czy będzie w nich już tylko Smoleńsk? Kto dziś w Polsce na poważnie rozmawia o tym, co się stało, gdy Sowieci postanowili odciąć Polsce głowę, wymordować jej „warstwę przywódczą” (to samo zresztą dokładnie w tym samym czasie po swojej stronie robili Niemcy - akcje „Inteligencja”, „AB”, Palmiry)?!

A rozmawiać o tym trzeba. Właśnie dziś, gdy rosyjscy bandyci, w prostej linii następcy tych z katyńskiego lasu, strzałami w tył głowy mordują całe ukraińskie miasta, wpychając - jak wtedy - trupy do masowych grobów. Dziś robią to u sąsiadów, a gdy zapragną powtórzyć to w Polsce? Jaką Polskę łatwiej będzie zdekapitować - taką, która na grobach kilkudziesięciu ofiar katastrofy lotniczej sprzed dekady bierze się za łby, robiąc z modlitwy za zmarłych środkowy palec pokazany tym „tamtym”, tym „pod-Polakom”? Czy taką która zjednoczona od prawa do lewa w pamięci o tych, którzy polegli tylko za to, że byli Polakami, wie że zrobi RAZEM wszystko, by nikt nigdy nawet przez sekundę nie witał się z pomysłem, żeby wejść z przemocą do naszych domów, z Piaseczna zrobić Buczę, a z Gdyni - Mariupol?

Dlatego jutro będę z kwiatami i chwilą modlitewnej ciszy i na grobach pasażerów smoleńskiego lotu, i pod katyńskim krzyżem. Chcę usłyszeć w sobie, jak - i jedni i drudzy - mówią do mnie, do nas: „Opamiętajcie się. Nie ma dwóch, czy pięciu Polsk. Jest jedna. Póki wy żyjecie”.
#Polska2050

Od kilku dni najważniejszą troską w wielu polskich rodzinach jest pytanie: czy damy radę spłacać kredyt hipoteczny? Zaciągnięty, dodajmy, najczęściej na 20-30 lat. Najczęściej ze zmiennym oprocentowaniem, bo na stałe nie każdego stać. Słuchaliśmy w ostatnich latach opowieści, że ...finanse w Polsce nigdy nie miały się lepiej. Słuchaliśmy zapowiedzi, że co jak co, ale inflacja ominie nas jak wszelkie inne plagi spadające na Europę. Słyszeliśmy Adama Glapińskiego, który zapewniał, że grozi nam raczej deflacja. Kilka dni temu NBP podniósł stopy procentowe. I to zapewne nie ostatni raz w tym sezonie.

Tylko w ubiegłym roku wpłynęło na rynek 256 tys. nowych kredytów hipotecznych. Polacy uwierzyli premierowi Morawieckiemu - bo komu mamy ufać, jak nie tym, którzy bezpośrednio patrzą w kasę państwa. Tymczasem okazało się, że i premier państwa i szef NBP podawali fałszywe dane, na podstawie których miliony Polaków podejmowały swoje życiowe decyzje o kupnie własnego miejsca na ziemi, domu dla siebie, gniazda dla swoich dzieci.

Dziś moje ugrupowanie podało koło ratunkowe rządzącym: projekt nowelizacji ustawy umożliwiającej realną pomoc kredytobiorcom. Uważamy, że to jedno z najważniejszych na już zadań dla tego rządu amatorów: pomóc tym rodzinom, które ulegając wizji Mateusza Morawieckiego o polskim Eldorado, znalazły się w pułapce.

Tylko kredyty zaciągnięte w ub. roku to 80 mld. zł. zobowiązań zaciągniętych przez Polaków. Skutek jest taki, że podniesienie stóp procentowych o 4,5 proc. zwiększyło zadłużenie Polaków o dodatkowe 22,5 mld. zł. To są pieniądze, które dosłownie wyparują z kieszeni obywateli RP i to za przyzwoleniem rządzących. Dlatego kilka dni po wprowadzeniu tych zmian przez NBP, jasne jest dla nas, że trzeba ratować tych, którzy z dnia na dzień stracili poczucie bezpieczeństwa. Nie tylko materialnego.

Złożyliśmy projekt nowelizacji, który zakłada podwyższenie progu dochodowego w gospodarstwie domowym, który uprawnia do skorzystania z Funduszu Wsparcia Kredytobiorców oraz podniesienie ustawowego limitu jednej transzy wsparcia z 2 do 4 tys. zł. Fundusz ten gromadzi ogromne środki, ale nie sposób z niego skorzystać, nie narażając się na popadnięcie w spiralę długów. Na tacy podajemy rządzącym sposób na ożywienie Funduszu Wsparcia - tak, aby wreszcie pracował na rzecz obywateli Rzeczypospolitej, którzy tego wsparcia natychmiast potrzebują.

#Polska2050 #PiSJestZaDrogi

Rozwiązania wspierające kredytobiorców. Briefing prasowy z udziałem: Szymona Hołowni i Pauliny Hennig-Kloski.

Dobrze wiecie, bo nie raz o tym mówiłem, że polityka nie jest moją pierwszą miłością. Coraz mocniej dociera do mnie jednak, że czego by o jej jakości w Polsce nie myśleć, jest rodzajem misji, która - jeśli dobrze wypełniana - może konkretnie zmienić świat na lepsze. Bezpiecznego ...świata pragnę dla swoich córek. Chcę, aby dumne były nie tylko z tego, ile książek tatuś napisał, ale z tego, jak to, co robi, wpływa na los całych pokoleń. Na naszych oczach świat się całkowicie zmienił, tego, który znaliśmy, już nie ma. Rozdzierające obrazy z Ukrainy to ostrzeżenie i przypomnienie, że wartości inne niż te policzalne, istnieją. Że słowa i decyzje za nimi idące, mają swoje konsekwencje. Polityka przestała być grą pozorów.

Nasi eksperci z Instytutu Strategie 2050 opublikowali w „Rzeczpospolitej” bardzo ważny dla nas tekst. Jak wiecie przed nami wybory, jeden prezes wie, kiedy dokładnie. Tak czy inaczej to będą najważniejsze w Polsce wybory po 1989 roku. W opozycji demokratycznej od jakiegoś czasu toczą się coraz głośniejsze spory: jedna lista, dwie, a może trzy? Razem czy osobno. Po tym, co stało się na Węgrzech, gdzie opozycja skrzyknęła się na zasadzie „huzia na józia, obalimy Orbana”, i jedną listą poniosła sromotną klęskę, musimy wyciągać wnioski. Mamy inną ordynację wyborczą, to prawda, ale efekt możemy osiągnąć podobny.
Niedawno czytaliśmy w "Gazecie Wyborczej” tekst Andrzeja Machowskiego, który przekonuje, że jedna lista da opozycji szansę na zwycięstwo. Nasi eksperci są odmiennego zdania - całą ich analizę możecie znaleźć na stronach Polski 2050. Wszystkim nam, całej opozycji, zależy na wygranej.

Od kilku tygodni powtarzam partnerom z opozycji: nie dogmatyzujmy swoich podejść. Pokażmy, że stać nas na dojrzałą rozmowę, rozmowę na argumenty. Pokażmy, że potrafimy podejmować mądre decyzje na podstawie solidnej wiedzy, dogłębnych analiz przygotowanych przez ekspertów niezwiązanych z polityką, wolnych od partyjnych rozgrywek i ambicyjek. Analiza ekspertów Polski 2050 jasno pokazuje, że koalicje zawierane od umownego Biedronia, przez Tuska, po umownego Gowina się nie sprawdzają. Wyborcy nie chcą głosować na sześciogłową hydrę, czują w tym kłamstwo. Zanim podejmiemy decyzję, niech wyjątkowo będzie doskonale przemyślana, przedyskutowana i odpowiedzialna. Potrzebne są argumenty, fakty i liczby. Nie sondaże, bo te - co także pokazują nasi eksperci - są kapryśne jak pogoda w kwietniu. Ja jestem otwarty na poważną rozmowę, ale nie o stołkach, lecz o Polsce. Polityczna kamasutra mnie nie interesuje, mamy wyjątkową szansę na zmianę myślenia wyborców o polityce i politykach. Ludzie - nasze rodziny, przyjaciele, znajomi - potrzebują dziś nadziei, potrzebują zmiany jakości debaty publicznej, potrzebują poczuć się dumni z tego, że są Polakami nie mimo władzy, a mogąc wybrać ludzi, których działania są przejrzyste, uczciwe i mądre.

#Polska2050

Rada Polityki Pieniężnej właśnie podniosła stopy procentowe do 4,5% - to już siódma podwyżka od października ubiegłego roku! Koszty życia w Polsce rosną niemalże z dnia na dzień, a rząd zupełnie nie panuje nad sytuacją. Co powinniśmy zrobić? Posłuchajcie najnowszego odcinka ...#SzymONPlus, w czasie którego @Szymon Hołownia porozmawia o bieżącej sytuacji gospodarczej z @Paulina Hennig-Kloska

#Polska2050

Nie ma słów na to, co wydarzyło się w Ukrainie. Ale trzeba znaleźć słowa. Nie mam słów na to, co dzieje się tam teraz. Ale nie dzieje się samo, robią to konkretni ludzie! Dlatego złożyliśmy projekt Uchwały Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, aby w słowa ubrać hołd ofiarom zbrodni ...wojennych w Ukrainie, ale przede wszystkim, aby polski Sejm wprost powiedział: NIE. Żeby to polskie NIE wobec rzezi na kobietach, dzieciach i bezbronnych ludziach rozległo się nie echem, a gromem po całym świecie. W 30 rocznicę wybuchu wojny w byłej Jugosławii nie da się odwracać wzroku od tego, co dzieje się tuż za naszą granicą.

Tortury, gwałty, ludobójstwo i bezczeszczenie zwłok. Nie wiem, czego jeszcze potrzebuje świat, aby się ocknąć. Abyśmy zaczęli myśleć, tak zwyczajnie, sercem, po ludzku. Zastygnąć w bezruchu jest łatwiej, cwaniakować, robić pozorne gesty. Dlatego w Polsce 2050 uznaliśmy, że najwyższa pora, aby Sejm RP w imieniu wszystkich Polaków wezwał wszystkie kraje świata do wsparcia Ukrainy, rozszerzenia sankcji wobec Rosji, wydania listów gończych za tymi, którzy winni są ludobójstwa. Dziś ważniejsze niż kiedykolwiek za naszego życia jest pytanie: po której stoisz stronie? Dobra strona jest tylko jedna: to Ukraińcy stoją dziś po stronie wartości, których wszyscy bronimy. Ważne są sankcje, ale ważne jest też, aby zło nazwać po imieniu. Wypowiedzenie głośno i jednoznacznie w imieniu Polaków, że Putin to zbrodniarz wojenny, bandyta i przestępca odpowiedzialny za zbrodnię ludobójstwa, to więcej niż słowa. To postawienie granicy nie do przekroczenia w cywilizowanym świecie, który właśnie na naszych oczach zmuszony jest do weryfikacji swoich postaw. Do jasnego opowiedzenia się po którejś ze stron.

#Polska2050

Działaj z nami

Bądź na bieżąco. Na swoją skrzynkę mailową otrzymasz informacje o naszych działaniach ogólnopolskich i lokalnych oraz możliwościach wspólnego działania.
Osoby mieszkające poza granicami Polski prosimy o podanie kodu pocztowego 00-000.

Pani/Pana dane osobowe pozyskiwane w związku z usługą newsletter/formularza rejestracyjnego na stronie www.polska2050.pl są przetwarzane przez Fundację Polska Od Nowa, jako administratora danych osobowych, z siedzibą przy ul. Warecka 8/67, 00-040 Warszawa, e-mail: [email protected] przez czas trwania zgody osoby uprawnionej.

Pani/ Pana dane osobowe mogą podlegać profilowaniu i zautomatyzowanemu przetwarzaniu lub być rzekazywane podmiotom trzecim, ponieważ administrator korzysta z narządzi technologicznych udostępnianych przez podmioty trzecie dla celów rozsyłania informacji i hostingu treści na stronie www.polska2050.pl [POLITYKA PRYWATNOŚCI].

Ma Pani/ Pan prawo:

a) do żądania od administratora danych dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także do sprzeciwu co do przetwarzania danych oraz ich przenoszenia,

b) do cofnięcia w dowolnym momencie udzielonej zgody na przetwarzanie danych osobowych – w takim przypadku nie wpływa to na przetwarzanie danych przed cofnięciem zgody,

Ma Pani/Pan prawo do wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych na naruszenie przez administratora danych zasad przetwarzania danych. Więcej informacji na temat celu i sposobu przetwarzania Pana/Pani danych osobowych znajduje się tutaj.

Kontakt z administratorem możliwy jest za pośrednictwem poczty na adres administratora wskazany powyżej lub elektronicznie poprzez e-mail: [email protected].

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności . Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi. Polityka prywatności.