
Ulga dla klasy średniej. Polska 2050 chce podnieść drugi próg podatkowy do 140 tys. złotych
Dziś odbyła się konferencja prasowa Polski 2050 z udziałem przewodniczącej Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, Ewy Schädler oraz Piotra Stracha. Podczas niej zaprezentowano projekt ustawy podnoszącej drugi próg podatkowy z 120 tys. zł do 140 tys. zł rocznie.
“Proponujemy zmianę, która przywraca elementarną sprawiedliwość w systemie podatkowym – tak, aby osoby o średnich dochodach nie były obciążane wyższą stawką tylko dlatego, że uczciwie pracują i zwiększają swoje dochody” – powiedziała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
Projekt ma na celu odciążenie klasy średniej i ograniczenie sytuacji, w której osoby o przeciętnych dochodach wpadają w wyższy próg podatkowy, szczególnie pod koniec roku, gdy ich wynagrodzenia przekraczają obecny limit. Jak wskazano, problem dotyczy coraz większej liczby Polaków – według przedstawionych danych liczba podatników objętych drugim progiem dynamicznie rośnie i może w najbliższych latach sięgnąć nawet 2,5 – 3 mln osób i oznaczać objęcie tym progiem nawet 10% pracujących osób.
“Dziś wiele osób, które nie należą do najbogatszych, trafia do wyższego progu podatkowego. To pokazuje, że system przestał odpowiadać realiom i wymaga korekty” – zaznaczyła Ewa Schädler.
Projekt zakłada podniesienie drugiego progu podatkowego z 120 tys. zł do 140 tys. zł, co ma przełożyć się na realne odciążenie osób o średnich dochodach – średnio o około 2600 zł rocznie. Celem proponowanych zmian jest również zakończenie sytuacji, w której dodatkowa praca, nadgodziny czy premie skutkują wejściem w wyższy próg podatkowy i de facto „karaniem” za większy wysiłek zawodowy.
Propozycja ma także ograniczyć rozwój szarej strefy, zachęcając do uczciwego rozliczania dochodów. Jednocześnie projekt wskazuje konkretne źródła finansowania tych zmian, w tym wprowadzenie podatku cyfrowego dla dużych firm technologicznych oraz zwiększenie wpływów z akcyzy na alkohol, które miałyby zostać przeznaczone na ochronę zdrowia.“Chcemy, żeby praca i dodatkowy wysiłek były opłacalne, a nie prowadziły do wyższych obciążeń. Ten projekt ma zachęcać do uczciwego rozliczania się, a nie do szukania sposobów na ich unikanie” – dodał na zakończenie Piotr Strach.







